Zarządzanie akcjami ratowniczymi w sytuacjach ekstremalnych wymaga ciągłych zmian

Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia - 06-08-2020

Po wtorkowej (4 sierpnia), tragicznej w skutkach eksplozji w Bejrucie, do Libanu Polska wysłała 11 medyków, 43 ratowników z psami, leki, sprzęt i wyposażenie medyczne. Eksperci podkreślają, że takie misje nie tylko ratują zdrowie i życie ludzi, ale też pozwalają gromadzić bezcenne doświadczenia i unowocześniać modele zarządzania akcjami ratowniczymi. Także w naszym kraju.

Zarządzanie akcjami ratowniczymi w sytuacjach ekstremalnych wymaga ciągłych zmian

Przypomnijmy, że we wtorek w Bejrucie doszło do potężnej eksplozji. Jako jej przyczynę władze libańskie podały prace spawalnicze w składach saletry amonowej zgromadzonej w tamtejszym porcie. Zginęło co najmniej 135 osób, a około 5 tysięcy zostało rannych. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ trwa akcja poszukiwawcza. Pod gruzami zawalonych budynków mogą znajdować się jeszcze ludzie.

Eksperci zajmujący się medycyną katastrof zwracają uwagę, że systemy zarządzania akcjami ratowniczymi w tak ekstremalnych sytuacjach wymagają ciągłych zmian, doskonalenia i nadążania za nowymi wyzwaniami.

Jest trochę jak na wojnie
Dr Karol Łyziński z Zakładu Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej UJ CM, ratownik medyczny promujący ideę tworzenia w Polsce medycznych zespołów HART (z ang. Hazardous area response team - zespół reagowania w obszarach niebezpiecznych) zwraca uwagę, że działania ratownicze podczas zdarzeń masowych i katastrof są coraz częściej porównywane do medycyny pola walki.

Ekspert podkreśla, że takie analogie są uzasadnione przede wszystkim w sytuacjach zagrożeń określanych skrótem CBRN/Hazmat, czyli chemicznych, biologicznych, radiacyjnych, nuklearnych, a także związanych z materiałami wybuchowymi oraz substancjami niebezpiecznymi.

- W medycynie pola walki mamy gradację zagrożeń kontaktem ogniowym, w tym m.in. najbardziej niebezpieczną strefę bezpośredniego ostrzału. Także w działaniach służb cywilnych podczas zdarzeń m.in. z udziałem substancji niebezpiecznych mamy kilka stref zagrożeń - m.in. strefę gorącą (miejsce zdarzenia), ciepłą (pośrednią) oraz zimną - mówi dr Łyziński*.

Wskazuje, że do tej pory, w tradycyjnymi modelu prowadzenia działań w takich sytuacjach przyjmowano, iż ratownictwo medyczne jedynie w bardzo ograniczonym zakresie udziela pomocy w strefie gorącej i ciepłej, a poszkodowanych trzeba najpierw z nich ewakuować, aby zajęli się nimi ratownicy medyczni.

- Ten tradycyjny system ulega dziś poważnym zmianom. Jeśli ratownictwo medyczne będzie odpowiednio przygotowane do działań we wspomnianych najbardziej niebezpiecznych strefach - między innymi pod względem używania środków ochrony indywidualnej, w tym kombinezonów ochronnych - wzrosną szanse na uratowanie większej liczby osób - zauważa ekspert.

Konieczna zmiana sposobu myślenia, czyli integracja służb
Podkreśla, że nie chodzi jedynie o zdarzenia masowe, ale także jednostkowe: - Nadal problemem jest np. właściwa organizacją transportu pacjentów skażonych biologicznie lub po wypadkach chemicznych. Nie zawsze mamy możliwość wykonania dekontaminacji na miejscu zdarzenia. Pozostaje więc pytanie - gdzie to robić, dokąd przewieźć poszkodowanych w takich sytuacjach - wskazuje dr Łyziński.

Podkreśla, że zwiększenie skuteczności działań ratunkowych w zdarzaniach CBRN/Hazmat wymaga zmiany sposobu myślenia: - Ratownicy medyczni nie zastąpią oczywiście służb wyspecjalizowanych m.in. w działaniach podczas zagrożeń materiałami niebezpiecznymi. Jednak każdy z nas ratowników powinien przejść chociażby podstawowe szkolenie w takim zakresie.

- Cywilni ratownicy medyczni powinni też wiedzieć, na czym polega specyfika działania innych służb, takich jak straż pożarna czy wojskowe ratownictwo medyczne. Wszyscy muszą ze sobą współpracować i wzajemnie szanować swoje kompetencje. Tylko integracja oraz współpraca poszczególnych służb pozwoli stworzyć w Polsce spójny i efektywny system zarządzania bardzo szeroko rozumianym ratownictwem, m.in. podczas zdarzeń masowych - stwierdza ekspert.

Zespoły HART - model godny naśladowania
Przypomina, że takie właśnie, zintegrowane zespoły HART (ang. hazardous area response team - zespół reagowania w obszarach niebezpiecznych) działają już w wielu krajach. - Chyba najbardziej znane zespoły HART funkcjonują w Wielkiej Brytanii. Współpracują z innymi służbami w oparciu o jednolite protokoły postępowania w różnego typu sytuacjach ekstremalnych - tłumaczy.

I dodaje: - Integracji oraz współpracy w takich wyjątkowych warunkach różnych służb - w tym np. cywilnego ratownictwa medycznego, wojska i straży pożarnej - sprzyja, między innymi wspólny system zarządzania środkami ochrony indywidualnej. Taka integracja w stosowaniu tych środków pomaga też w wymianie kompetencji między ratownikami, lekarzami i pielęgniarkami - konkluduje dr Karol Łyziński.

Problem zdarzeń masowych będzie narastał
Z kolei ppłk dr Arkadiusz Trzos, kierownik Zakładu Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej UJ CM, wykładowca akademicki zawodowo zajmujący się problematyką zarządzania pomocą medyczną w zdarzeniach masowych, katastrofach wskazuje, że problem zdarzeń masowych, katastrof czy pandemii będzie narastał m.in. z przyczyn demograficznych: - Wraz ze wzrostem liczby ludności ma świecie następuje jej koncentracja coraz większej liczby mieszkańców w dużych ośrodkach miejskich.

- Wielomilionowe aglomeracje charakteryzują się m.in. ogromną liczbą kontaktów międzyludzkich i licznymi związanymi z tym zagrożeniami. Każde większe zdarzenie, wypadek czy katastrofa w takich miejscach skutkują coraz większą liczbę poszkodowanych. Następstwem tych zdarzeń są problemy, których często nie da się rozwiązać sięgając po rutynowo dostępne środki i metody działania - zaznacza specjalista.

Zwraca uwagę, że największe wyzwania dotycząca zarządzania udzielaniem pomocy w takich ekstremalnych sytuacjach obejmują trzy zasadnicze zasoby: ludzkie, sprzętowe i informacyjne. - Często, szczególnie w początkowych etapach organizowana pomocy m.in. podczas pandemii, brakuje odpowiedniej ilości środków ochrony indywidualnej, a także właściwie przygotowanego personelu medycznego - mówi dr Trzos.

Wskazuje, że przy większej liczbie osób poważnie poszkodowanych podczas zdarzeń masowych zwykle dochodzi do załamania równowagi - przez pewien czas możemy stracić kontrolę nad wydarzeniam, a bywa też, że podejmowane działania ratownicze nie są racjonalne. Mamy kłopoty z ustaleniem priorytetów udzielania pomocy i skupieniem uwagi na najważniejszych pacjentach.

- W codziennej praktyce ratowniczej wykorzystujemy systemy segregacyjne, pozwalające określić stan pacjenta, zakres pomocy i czas, w jakim ma być udzielona - np. osoby kwalifikowane do pomocy natychmiastowej, pilnej czy odroczonej - wylicza ekspert.

Zarządzanie akcjami w sytuacjach ekstremalnych wymaga zmian
W jego opinii dzisiejszy model zarządzania działaniami ratunkowymi podczas zdarzeń masowych, m.in. w Polsce wymaga zmian. Podkreśla, że należy zacznie szerzej niż obecnie korzystać w tej dziedzinie z narzędzi teleinformatycznych, sięgać po e-triage (m-triage, tele-triage - segregowanie pacjentów z zastosowaniem rozwiązań ICT).

- Powinniśmy w tych działaniach sprawnie korzystać online z dynamicznych baz danych o zmieniających się możliwościach leczniczych szpitali, dostępie do zespołów transportowych czy informacji gromadzonych w systemach elektronicznej dokumentacji medycznej. Konieczna jest wreszcie edukacja kadr medycznych uwzględniająca nowoczesne technologie teleinformatyczne - wymienia ppłk dr Arkadiusz Trzos.

- Takie podejście pozwoli efektywniej zarządzać między innymi transportem poszkodowanych podczas zdarzenia masowego - w tym w sytuacji zagrożenia życia - do odpowiednich ośrodków, szybko uzyskując informację, w jakich szpitalach są najbardziej potrzebne w danym momencie możliwości podjęcia leczenia - konkluduje ekspert.

Nie będziemy w Libanie pierwszy raz
Po wtorkowej, tragicznej w skutkach eksplozji w Bejrucie, Polska wysłała do Libanu 54 osoby - 11 medyków i 43 ratowników z psami - oraz sprzęt i wyposażenie medyczne, leki, namiot szpitalny. W przygotowanie misji włączone jest kilkanaście instytucji państwa i organizacje pozarządowe. Szczególne istotna jest rola Państwowej Straży Pożarnej, Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), Agencji Rezerw Materiałowych oraz PLL Lot.

Jak przypominał podczas V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online dr Michał Madeyski, koordynator Medycznego Zespołu Ratunkowego Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, PCPM od dłuższego czasu wspiera libańską ochronę zdrowia.

- Na północy Libanu PCPM prowadzi m.in. działalność medyczną wykorzystując w tym celu specjalny ambulans. Dociera do odległych miejsc, w których mieszkają uchodźcy syryjscy, z oczywistych powodów mający bardzo utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej - informował dr Michał Madeyski.

Eksperci zgodnie podkreślają, że doświadczenia zdobywane na misjach ratunkowych, wojskowych czy humanitarnych są bezcenne. Obyśmy jednak nie musieli z nich korzystać w Polsce.

* Wypowiedzi zanotowano 7 lipca br. podczas sesji pt. „Medycyna w sytuacjach ekstremalnych” w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.
Zobacz retransmisję całej debaty.


HCC

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie