Za sprawą epidemii koronawirusa pacjenci w Polsce lepiej współpracują z lekarzami?

WOK/Rynek Zdrowia - 18-08-2020

Lęk przed koronawirusem nie rozwiąże problemów dotyczących nieprzestrzegania przez pacjentów zaleceń lekarskich. - Jednak właśnie teraz odradzają się autorytety w medycynie, a wielu Polaków stosuje się do restrykcji mających chronić ich zdrowie - podkreśla Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny i konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego.

Za sprawą epidemii koronawirusa pacjenci w Polsce lepiej współpracują z lekarzami?

Z opublikowanego w tym roku raportu „Współodpowiedzialność w procesie leczniczym. Rekomendacje dla Polski” wynika, że od 20 do 30 proc. pacjentów w naszym kraju nie przestrzega schematów terapii (w tym przyjmowania leków w określonym czasie oraz zalecanych dawkach), które skutecznie łagodzą objawy choroby. Z kolei od 30 do 40 proc. pacjentów nie stosuje się do wskazań mających na celu zapobieganie problemom zdrowotnym.

Czy obawy przed zakażeniem koronawirusem sprawią, że Polacy będą lepiej współpracować z lekarzami i częściej niż dotychczas przestrzegać ich zaleceń?

- Z jednej strony w Polsce w ten problem bywa bagatelizowany. Z drugiej strony okazuje się, że już po zdiagnozowaniu choroby i przepisaniu leczenia przestrzeganie zaleceń lekarza z różnych powodów dla wielu osób nie jest łatwe - mówi Agnieszka Sznyk, prezes Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju, który przygotował wspomniany raport we współpracy z Fundacją „Misja Medyczna” i Polską Koalicją Medycyny Personalizowanej.

Nie tylko pacjenci są winni
- Okazuje się, że brak współpracy pacjentów z lekarzami w procesie terapeutycznym istotnie podnosi koszty leczenia. Również z tego powodu warto dokładanie analizować czynniki wpływające na stosowanie się do zaleceń lekarskich - zaznacza ekspertka.

Dodaje, że są to, między innymi czynniki związane z samą terapią i stopniem jej złożoności; z chorobą; z funkcjonowaniem systemu opieki zdrowotnej; z samym pacjentem; z kwestiami społecznymi i ekonomicznymi. Nie jest zatem tak - co podkreślają autorzy raportu - że wyłącznie pacjenci są winni nieprzestrzeganiu zaleceń terapeutycznych.

Zdarza się, że leczenie jest przerywane np. wskutek trudności organizacyjnych, braku empatii ze strony lekarza, zbyt wysokich kosztów leczenia, jego złożoności, dużej częstotliwości przyjmowania leków w ciągu doby, czy wreszcie z powodu występowania objawów niepożądanych.

- Można powiedzieć, że praktycznie wszyscy uczestnicy systemu ochrony zdrowia do pewnego stopnia odpowiadają za skalę tego problemu, a zarazem każdy z tych interesariuszy może pomóc pacjentom w stosowaniu się do zaleceń terapeutycznych - zaznacza Agnieszka Sznyk.

Wskazuje, że brak przekonania pacjenta o skuteczności terapii powoduje jej porzucanie, nierzadko w najmniej odpowiednim momencie. - Oczywiście są też przyczyny typowo systemowe, w tym bardzo utrudniony dostęp do wielu specjalistów, co często zniechęca do podejmowania leczenia - dodaje.

Bardzo poważne i wymierne konsekwencje
Wśród skutków niestosowania się do zaleceń lekarskich lub braku współpracy pacjenta z lekarzem, eksperci wymieniają konsekwencje kliniczne, czyli obniżenie skuteczności terapii, pogorszenie wyników zdrowotnych, zaostrzenia chorób oraz ich powikłania.

- Ale są to również poważne konsekwencje społeczne, takie jak m.in. niepełnosprawność czy przedwczesne zgony, a także skutki gospodarcze, w tym koszty bezpośrednie (leczenie komplikacji, powikłań i zaostrzeń) i pośrednie - renty, zwolnienia, obniżenie produktywności - wymienia prezes Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju.

Autorzy raportu wskazują, między innymi, że na samo leczenie powikłań cukrzycy (w tym retinopatia, niewydolność nerek, zdarzenia sercowo-naczyniowe i amputacje) NFZ wydał w 2013 roku ok. 2 mld zł. Z kolei koszty poniesione przez publicznego płatnika na leczenia złamań (m.in. szyjki kości udowej i kręgosłupa) - jako powikłań osteoporozy - sięgnęły w 2018 roku 500 mln zł.

Dobry czas na rozmowę o zaufaniu pacjentów do lekarzy
Zdaniem dr. hab. Jarosława Pinkasa, Głównego Inspektora Sanitarnego i konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego, być może właśnie teraz, w dobie epidemii koronawirusa jest najlepszy czas, aby mówić o adherence i compliance, czyli współpracy pacjentów z lekarzami oraz przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych.

- Nie chodzi tylko o leki, ale całe podejście społeczeństwa do kwestii zdrowia. Uważam, że właśnie teraz nastał czas, w którym odradzają się autorytety w medycynie - mówi Jarosław Pinkas. I dodaje: - Polacy zaczęli stosować się do wielu rekomendacji i zaleceń profesjonalistów medycznych. Pokazują, że potrafią akceptować różnego rodzaju administracyjne restrykcje, mające chronić ich zdrowie. Zaczęliśmy się zachowywać odpowiedzialnie - stwierdza.

- Pamiętajmy też, że ostatnie, trudne dla wszystkich miesiące przyniosły szybki rozwój technologii medycznych, w tym z zastosowaniem narzędzi teleinformacyjnych. Myślę, że w znacznej mierze zmienią one, w korzystny sposób, nasze podejście do opieki zdrowotnej - zaznacza Jarosław Pinkas.

- Od dawna narzekamy, że lekarze podczas wizyt zbyt mało czasu przeznaczają na rozmowę z pacjentem. Natomiast okazuje się, że w trakcie udzielania teleporady można choremu tego czasu poświęcić znacznie więcej. Można też wtedy umówić się na kolejną krótką rozmowę, przypomnienie zaleceń, konsultację czy analizę dotychczasowych efektów i przebiegu leczenia, a także zmodyfikowanie farmakoterapii - wymienia Główny Inspektor Sanitarny.

Działania naprawcze nadal potrzebne
Oczywiście pandemia i lęk przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 nie rozwiążą dotychczasowych problemów związanych z nieprzestrzeganiem przez pacjentów wskazań profesjonalistów medycznych dotyczących leczenia. Jak podkreśla prezes Agnieszka Sznyk, w raporcie „Współodpowiedzialność w procesie leczniczym” podano konkretne narzędzia mające na celu poprawę w zakresie stosowania przez rodaków zaleceń terapeutycznych.

Konieczne jest m.in. zwiększanie świadomości społecznej dotyczącej wagi tego problemu. - Powinniśmy w znacznie szerszym niż obecnie zakresie włączać do tych działań zarówno pielęgniarki, jak i farmaceutów, mających z reguły częstszy niż lekarz bezpośredni kontakt z pacjentem. Mogą m.in.: przeprowadzić pogłębiony wywiad mający na celu kontrolę realizacji zaleceń terapeutycznych, personalizować wskazówki dotyczące przyjmowania leków, wysyłać przypomnienia o konieczności realizacji kolejnej recepty, wreszcie angażować się w edukację prozdrowotną - wylicza Agnieszka Sznyk.

Zwraca uwagę, że to właśnie pielęgniarki i farmaceuci mają znaczne więcej okazji do wysłuchania pacjentów, sprawdzenia ich samopoczucia. - Z drugiej strony warto korzystać z dostępnych możliwości uproszczenia - jeśli jest to tylko możliwe - samej terapii, między innymi poprzez stosowanie leków skojarzonych i preparatów o złożonych mechanizmach działania, co pozwala pacjentom przyjmować mniej leków - wskazuje ekspertka.

Pamiętajmy o zdrowym stylu życia
Z kolei Stefan Bogusławski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, współautor raportu „Współodpowiedzialność w procesie leczniczym. Rekomendacje dla Polski”, zwraca uwagę, że stosowanie się pacjentów do zaleceń lekarskich ma wymiar nie tylko medyczny, w tym związany z przestrzeganiem wskazań obejmujących farmakoterapię.

- Chodzi także o bardzo ważne kwestie dotyczące szeroko rozumianego zdrowego stylu życia, czyli takich zaleceń lekarza, jak chociażby związanych z aktywnością fizyczną, odpowiednią dietą i innymi zachowaniami także wpływającymi na ostateczny rezultat terapii - konkluduje Stefan Bogusławski.

Wszystkie wypowiedzi w tekście zanotowano podczas sesji „Znaczenie adherence i compliance dla poprawy funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej” w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online (14 maja-14 lipca 2020 r.).

Podczas tej kongresowej dyskusji zaprezentowano m.in. wnioski z raport „Współodpowiedzialność w procesie leczniczym. Rekomendacje dla Polski” przygotowany przez Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju we współpracy z Fundacją „Misja Medyczna”, Polską Koalicją Medycyny Personalizowanej, pod patronatem Głównego Inspektora Sanitarnego, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH i Rzecznika Praw Pacjenta.

Zobacz retransmisję całej sesji.


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.