Musimy unowocześnić zarządzanie działaniami ratunkowymi podczas zdarzeń masowych

WOK/Rynek Zdrowia - 17-08-2020

- Dzisiejszy model zarządzania działaniami ratunkowymi podczas zdarzeń masowych, m.in. w Polsce wymaga istotnych zmian. Należy zacznie szerzej niż obecnie korzystać w tej dziedzinie z narzędzi teleinformatycznych - zaznacza ppłk dr n. med. Arkadiusz Trzos*.

Musimy unowocześnić zarządzanie działaniami ratunkowymi podczas zdarzeń masowych

- Problem zdarzeń masowych, katastrof czy pandemii będzie narastał m.in. z przyczyn demograficznych. Wraz ze wzrostem liczby ludności ma świecie następuje jej koncentracja coraz większej liczby mieszkańców w dużych ośrodkach miejskich - mówi ppłk dr Arkadiusz Trzos, kierownik Zakładu Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej UJ CM, wykładowca akademicki zawodowo zajmujący się problematyką zarządzania pomocą medyczną w zdarzeniach masowych.

- Wielomilionowe aglomeracje charakteryzują się m.in. ogromną liczbą kontaktów międzyludzkich i licznymi związanymi z tym zagrożeniami. Każde większe zdarzenie, wypadek czy katastrofa w takich miejscach skutkują coraz większą liczbę poszkodowanych. Następstwem tych zdarzeń są problemy, których często nie da się rozwiązać sięgając po rutynowo dostępne środki i metody działania - zauważa ekspert.

Zwraca przy tym uwagę, że największe wyzwania dotyczące zarządzania udzielaniem pomocy w takich ekstremalnych sytuacjach, obejmują trzy zasadnicze zasoby: ludzkie, sprzętowe i informacyjne.

- Często, szczególnie w początkowych etapach organizowana pomocy m.in. podczas pandemii, brakuje odpowiedniej ilości środków ochrony indywidualnej, a także właściwie przygotowanego personelu medycznego - mówi dr Trzos.

Wskazuje, że przy większej liczbie osób poważnie poszkodowanych podczas zdarzeń masowych zwykle dochodzi do załamania równowagi: - Przez pewien czas możemy stracić kontrolę nad wydarzeniami, a bywa też, że podejmowane działania ratownicze nie są racjonalne. Mamy kłopoty z ustaleniem priorytetów udzielania pomocy i skupieniem uwagi na najważniejszych pacjentach - zaznacza.

- W codziennej praktyce ratowniczej wykorzystujemy systemy segregacyjne, pozwalające określić stan pacjenta, zakres pomocy i czas, w jakim ma być udzielona - np. osoby kwalifikowane do pomocy natychmiastowej, pilnej czy odroczonej - wylicza ekspert.

W jego opinii, dzisiejszy model zarządzania działaniami ratunkowymi podczas zdarzeń masowych, m.in. w Polsce wymaga zmian. Podkreśla, że należy zacznie szerzej niż obecnie korzystać w tej dziedzinie z narzędzi teleinformatycznych, sięgać po e-triage (m-triage, tele-triage - segregowanie pacjentów z zastosowaniem rozwiązań ICT).

- Powinniśmy w tych działaniach sprawnie korzystać online z dynamicznych baz danych o zmieniających się możliwościach leczniczych szpitali, dostępie do zespołów transportowych czy informacji gromadzonych w systemach elektronicznej dokumentacji medycznej. Konieczna jest wreszcie edukacja kadr medycznych uwzględniająca nowoczesne technologie teleinformatyczne - wymienia ppłk dr Arkadiusz Trzos.

Takie podejście pozwoli efektywniej zarządzać między innymi transportem poszkodowanych podczas zdarzenia masowego - w tym w sytuacji zagrożenia życia - do odpowiednich ośrodków, szybko uzyskując informację, w jakich szpitalach są najbardziej potrzebne w danym momencie możliwości podjęcia leczenia - konkluduje ekspert.

* Wypowiedzi zanotowano 7 lipca br. podczas sesji pt. „Medycyna w sytuacjach ekstremalnych” w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online (14 maja-14 lipca 2020 r.). Zobacz retransmisję całej debaty.

 

 


Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie