Innowacje w farmacji: jakie rozwiązania zachęcą firmy do inwestycji?

Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia - 29-06-2020

Innowacyjne firmy farmaceutyczne oczekują stabilności i przewidywalności, dostępu pacjentów do przyszłych produktów, a także wsparcia dla firm, np. pod postacią systemu zachęt dla rodzimego przemysłu (RTR). Stabilność jest ważna, bo proces udostępniania nowych cząsteczek może trwać nawet 20 lat, a koszt wprowadzenia na rynek nowego leku przekracza 10 mld zł - argumentowali eksperci podczas V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.

Innowacje w farmacji: jakie rozwiązania zachęcą firmy do inwestycji?

- GSK jest obecna w Polsce od ponad 20 lat. Mamy zakład produkcyjny w Poznaniu, produkujemy leki innowacyjne. One są przeznaczone na polski rynek, ale też dla pacjentów z ponad 130 rynków na całym świecie – opisywał działalność spółki Krzysztof Kępiński, dyrektor Pionu Relacji Zewnętrznych i Rynku Publicznego Szczepionek, członek zarządu GSK Commercial, podczas sesji „Więcej niż przemysł – innowacja w sektorze farmaceutycznym” (18 czerwca 2020r.).

- Mamy też centra kompetencyjne, huby, oraz - co istotne – kontrybucję podatkową na rzecz polskiej gospodarki. Co musiałoby się wydarzyć, by centra badawcze przeniosły się do Polski? Warto skończyć z tradycyjnym rozumieniem centrów, patrzenia na nie poprzez szkiełko i oko. Mamy ok. 11 tys. naukowców, badaczy, analityków, którzy niemal codziennie zajmują się poszukiwaniem innowacji, w tym szczepionek zwalczających COVID-19.

Jak dodał dyrektor, dzisiaj to jest cały ekosystem, który wykorzystuje nowoczesne technologie: - W Poznaniu mamy centrum IT, które serwisuje i wspomaga 11 tys. naukowców, by korzystając z technologii mogli jeszcze szybciej odpowiadać na zapotrzebowanie na nowoczesne terapie. To jedno z dwóch naszych najważniejszych IT spółki na świecie. Zatrudnia 700 specjalistów.

- Dziś nie jest tak, że poszczególni eksperci i naukowcy są w stanie odpowiadać samodzielnie za zapotrzebowanie. Musimy do tego wyzwania podchodzić od strony technologicznej, gdzie z jednej strony mamy naukę, z drugiej technologię. Rozwiązania IT są w stanie przyspieszyć pracę nad nowymi cząsteczkami, jak również spowodować, że tych potencjalnych nowych cząsteczek przebadanych będzie coraz więcej. Zaawansowane procesy obliczeniowe, pracy nad gigantycznymi bazami danych, sztuczna inteligencja są w stanie nam pomóc.

- Przed laty wyzwaniem dla nas było znalezienie kompetentnych osób, które będą w stanie pracować, rozwijać się i wymieniać wiedzą. Warto dbać o te inwestycje, które już dzisiaj mamy. Bo dobra, trafiona inwestycja może przynieść kolejne. Po hubie IT GSK otworzyliśmy kolejny hub - finansowy. Jedna inwestycja przyciąga drugą - ocenił Krzysztof Kępiński.

Stabilność, dostępność, zachęty
- W ciągu ostatnich lat w laboratoriach powstało wiele cząsteczek. Czego oczekujemy? Są trzy elementy. Pierwsze to stabilność i przewidywalność do prowadzenia działalności, drugi to dostęp pacjentów do naszych przyszłych innowacji, a także system zachęt dla firm, np. pod postacią RTR - przyznał Marek Macyszyn, dyrektor generalny w Polsce i Czechach Vertex Pharmaceuticals.

Dodał: - Ta stabilność jest ważna, bo proces udostępniania nowych cząsteczek jest długotrwały i kosztowny, w przypadku niektórych naszych leków trwało 23 lata od pierwszych badań przedklinicznych do wprowadzenia leku na rynek. Koszt wprowadzenia jednej cząsteczki, która stanie się lekiem, przekracza 10 mld zł.

- Dostępność – nic nie motywuje nas bardziej niż wizja tego, że pacjenci będą mogli z tych leków skorzystać. W obszarach, gdzie dotąd nie było terapii, pierwszy lek jest często kołem zamachowym do tego, żeby innowacja napędzała się, by rozwijał się kolejny lek w obszarze terapeutycznym, niejednokrotnie lepszy, skuteczniejszy, bezpieczniejszy - podkreślał.

Jak podkreślał Jakub Berezowski, zastępca prezesa ds. finansowania badań w Agencji Badań Medycznych, obecnie w Polsce mamy liczne źródła finansowania rozwoju polskiej nauki. - ABM stworzyła potężne narzędzie do finansowania głównie badań niekomercyjnych, na które polska nauka i naukowcy długo oczekiwali. W pierwszym konkursie trzykrotnie przekroczono budżet. Wniosków jest nadal bardzo dużo i widać potencjał. Innymi źródłami finansowania są przykładowo NCBR i NCN.

- To co obserwujemy po utworzeniu ABM, to kwestia dostępności do warsztatu prowadzenia badań klinicznych. Często naukowcy, którzy uzyskali grant z NCBR, zostawali na rynku z pomysłem, który musi być kontynuowany i rozwijany w zakresie prowadzenia badań klinicznych we wszystkich fazach.

- W tym obszarze też mamy potencjał. Liczba rejestrowanych w Polsce badań rośnie. Chcemy pomóc firmom zakładać spółki i start-upy. Będziemy starali się, by sieć centrów badań klinicznych, którą kreujemy, była dostępna również dla tych podmiotów, które chcą wejść na rynek. Dzięki temu może unikniemy całkowitego wypływu naukowców z kraju - zauważył Jakub Berezowski, podkreślając potrzebę wsparcia przedsięwzięć przynajmniej na wstępnych etapach komercjalizacji: - Centra badań klinicznych, które ułatwią dostęp do szybkich procedur, zaczną powstawać już w tym roku.

RTR: jakie dane zbierać?
Jak przyznał wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski, projekt dotyczący RTR jest gotowy. - Mam nadzieję, że po wyborach opuści gmach ministerstwa i będzie można na nim pracować tak, by jeszcze w tym roku mógł być uruchomiony.

Jak przypomniał wiceminister, część rozwiązań nie wymaga zmian ustawowych. – Komisja Ekonomiczna zmieniła podejście i podczas negocjacji zwraca uwagę na produkcję w Polsce. Myślę, że zmiana będzie widoczna na pewno w tym roku.

Resort zdrowia dostrzega też korzyści z zastosowania narzędzi IT w sektorze zdrowia: - To najszybszy zwrot finansowy i optymalizacja leczenia oraz modelowania leczenia pacjentów.

Wiceminister odniósł się do działań podejmowanych przez ABM: - Potrzebujemy tych projektów do wdrożenia jak najszybciej i jesteśmy gotowi do finansowania innowacji w wielu obszarach, w tym wyrobach medycznych. Mam nadzieję, że ten proces, by badać i finansować, w Polsce będzie szybszy.

Krzysztof Kępiński przyznał jednak, że z RTR wiąże się kilka wyzwań: na jakich kryteriach budować, jakie dane zbierać. - Chodzi o to, byśmy nie stanęli w obliczu potrzeby zbierania danych sprzed lat. Te dane powinny być łatwo weryfikowalne, również przez instytucje rządowe, czyli poziom zatrudnienia, wielkość odprowadzanych składek i kontrybucja podatkowa, produkcja leków na terenie Polski, w tym leków innowacyjnych, poziom inwestycji. Określenie, jakimi miarami będziemy się posługiwać, powinno być efektem współpracy między resortami gospodarki, zdrowia i finansów.

Nie ma jednej miary zachęty
Mówiąc o wsparciu, Nienke Feenstra, general manager z firmy Takeda Poland, zwróciła uwagę na różnorodne firmy zachęt stosowanych przez dany kraj, by zachęcić firmy do inwestycji. - Jesteśmy przekonani, ze wsparcie powinno być kierowane przede wszystkim dla profesjonalistów medycznych, w tym lekarzy oraz pacjentów. Druga kwestia jest taka, że mamy do czynienia z różnymi rodzajami chorób. Przechodzimy w sfery coraz bardziej wymagające rozwiązań technologicznych w coraz bardziej złożonych terapiach. Dla globalnej organizacji budowanie zakładów produkcyjnych w dowolnych krajach jest niezwykle kosztowne.

- Jeśli programy wsparcia, w tym procesy refundacyjne, będą skupione w większym stopniu na dużo bardziej zrównoważonych projektach, to będzie z korzyścią dla wszystkich. Jeśli chodzi o badania to prowadzone są w dużej liczbie na całym świecie. W Szwecji mamy przykład Instytutu Karolinska, który prowadzi szeroko zakrojone badania. Ich wyniki powinny być popularyzowane - dodała.

- Z kolei w Izraelu współpracujemy z firmami ubezpieczeniowymi i one współuczestniczą w finansowaniu różnego rodzaju badań naukowych. Dzięki temu lekarze i pracownicy sektora zdrowia już na wczesnym etapie mogą zapoznać się z wynikami badań i stosować je w praktyce. A to powoduje, że służba zdrowia jest lepsza, tańsza, bardziej zrównoważona i przede wszystkim dostępna dla pacjentów - mówiła szefowa Takeda Poland.

 - Nie dla wszystkich firm pewne rozwiązania są możliwe. Bo są firmy, które mają szeroki zakres działań, ale też takie, które są innowacyjne, ale oferują terapie dla wąskich grup pacjentów. Nie jesteśmy w stanie budować fabryk we wszystkich krajach świata, gdyż dla niektórych grup pacjentów wystarczy jedna fabryka na cały świat – podkreślał Michał Kaźmierski, dyrektor generalny na Polskę oraz Kraje Bałtyckie Gilead Sciences.

- Postulujemy, by szerzej potraktować RTR i również wbudować w niego inne działania, które przynoszą korzyść dla całego systemu ochrony zdrowia. Profilaktyka, działania świadomościowe, transfer know-how - dodał.

Przyznał, że pewna przewidywalność, jeśli chodzi o refundację, buduje w oczach centrali firm międzynarodowych wiarygodność kraju i to jest bardzo ważny element, brany pod uwagę przy decyzjach o inwestycjach.

Również Marek Macyszyn zwracał uwagę na fakt, iż dostęp pacjentów do terapii równa się postępowi.

- Jako firmie średniej wielkości, z krótką historią komercyjną na rynku, ciężko jest nam budować fabrykę w każdym kraju. Z drugiej strony inwestycje mogą być różne. Kiedy 2,5 roku temu tworzyliśmy polski oddział, prawie nie było pracowników. Dzisiaj mamy grupę osób na wysokich stanowiskach, które wspierają nie tylko polski i czeski oddział, ale też rynki Europy Zachodniej.


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.