HCC Online: inżynieria biomedyczna rozwija się w kierunku medycyny spersonalizowanej

JJ/Rynek Zdrowia - 08-07-2020

Wyzwaniem inżynierii biomedycznej w XXI wieku będzie rozwój systemów zintegrowanych, zarówno w obszarze prewencji, diagnostyki, terapii i rehabilitacji, ale przede wszystkim w obszarze indywidualnego dopasowania wyrobu do konkretnego pacjenta - wskazywali uczestnicy debaty V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online, poświęconej temu tematowi.

HCC Online: inżynieria biomedyczna rozwija się w kierunku medycyny spersonalizowanej

Jak mówiła prof. Ewa Piętka, kierownik Katedry Informatyki i Aparatury Medycznej Politechniki Śląskiej, inżynieria biomedyczna jest nauką interdyscyplinarną, łączącą wiele innych dziedzin zarówno z obszaru technicznego, medycznego i biologicznego.

- Zawsze jednak punktem odniesienia naszych prac jest pacjent na różnych etapach swojego życia - profilaktyki, diagnostyki, terapii, rehabilitacji, fizjoterapii a także na etapie towarzyszenia osobie, która tego wsparcia potrzebuje z uwagi na wiek, ale również z uwagi na przebyte schorzenia i urazy. Takim punktem odniesienia, obok pacjenta, jest także lekarz. To są cele inżynierii biomedycznej - mówiła prof. Piętka.

Specjaliści o inżynierii w medycynie dyskutowali podczas sesji "Inżynieria biomedyczna" (7 lipca 2020 r.) odbywającej się V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.

Cecha charakterystyczna - interdyscyplinarność
Jako przykład wykorzystania wiedzy z różnych dziedzin prof. Piętka podała inteligentną protezę kończyny górnej, której stworzenie i zbudowanie jest znakomitym przykładem interdyscyplinarności inżynierii biomedycznej.

Z punktu widzenia pacjenta taka proteza musi być dopasowana do wymiarów i wagi jego naturalnej ręki, ma być łatwo sterowalna, zużywać niewielką ilość energii, nie emitować hałasu podczas jej używania. Ma też zapewnić system sterowania umożliwiający jak najdokładniejsze chwytanie przedmiotów.

Obejrzyj retransmisję sesji.

- Sterowanie protezami bionicznymi realizowane jest za pomocą trzech metod. Pierwsza to metoda elektromechaniczna, która już przeszła do historii. Druga to metoda bioelektroniczna, która odbywa się poprzez przekazywanie sygnału powstającego w mięśniu w miejscu amputacji ręki, do protezy. W tej chwili najbardziej rozwijana jest jednak trzecia metoda, w której wykorzystuje się fale mózgowe: sygnały z mózgu przesyłane są przez sieci neuronowe do sterownika, a ten wysyła je do protezy - wskazywała prof. Piętka.

Jak podkreślała, tylko w tym jednym wyrobie - protezie kończyny górnej - wykorzystuje się informatykę, elektronikę, automatykę, mechanikę i biomateriały zapewniające wytrzymałość, lekkość urządzenia i jego przyjazność dla pacjenta korzystającego z protezy.

Wyzwania inżynierii biomedycznej XXI wieku
- Wyzwaniem inżynierii biomedycznej w XXI wieku będzie rozwój systemów zintegrowanych, zarówno w obszarze prewencji, diagnostyki, terapii i rehabilitacji, ale przede wszystkim w obszarze indywidualnego dopasowania wyrobu do konkretnego pacjenta. Mówimy więc o medycynie spersonalizowanej. Kolejnym etapem rozwoju będzie telemedycyna, która pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie wyspecjalizowanych lekarzy, a także zdalnej diagnostyki i realizowania terapii - oceniła prof. Piętka.

W Polsce działa siedem placówek kształcących specjalistów w zakresie inżynierii biomedycznej, w tym pięć uczelni. Istnieje jeden wydział uczelniany kształcący inżynierów biomedycznych na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Dla porównania - w Stanach Zjednoczonych aż 134 uczelnie kształcą specjalistów w tym zakresie.

Profesor Piętka zwracała w czasie dyskusji zwracała także uwagę na pozycję inżyniera medycznego w służbie zdrowia.

- To stanowisko funkcjonuje od dawna w placówkach ochrony zdrowia w Stanach Zjednoczonych i wielu państwach europejskich. U nas praktycznie go nie ma, a przecież zapewnia ono bezpieczeństwo pacjenta, a także personelu. Mamy coraz bardziej skomplikowane systemy i aparaturę medyczną, która nie jest w pełni wykorzystywana z uwagi na brak wiedzy personelu medycznego. Nieumiejętne korzystanie z niej może spowodować tragedię i ogromne szkody - podkreślała prof. Piętka.

Dochodowa gałąź gospodarki
Jak podkreślał prof. Marek Gzik, dziekan Wydziału Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej,  inżynieria biomedyczna w wielu wysokorozwiniętych krajach jest podstawą rozwoju bardzo dochodowej gałęzi gospodarki, w której rozwijane są najbardziej zaawansowane technologie. Inwestowane są tam duże środki finansowe, ale wyroby, które są efektem inżynierii biomedycznej, są też źródłem ogromnych dochodów dla firm i całych państw, gdzie są one produkowane.

Jak mówił prof. Gzik, kolejnym ważnym aspektem inżynierii biomedycznej jest kwestia kształcenia specjalistów w tej dziedzinie, z jednej strony dla potrzeb rozwoju istotnych gałęzi gospodarki, a z drugiej - kadr dla szpitali, które wykorzystują coraz bardziej zaawansowaną aparaturę.

Pof. Zbigniew Paszenda, prodziekan ds. ogólnych Wydziału Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej ocenił, że aby Polska nie była jedynie odbiorcą nowoczesnych technologii krajów wysokorozwiniętych, ale także miejscem, gdzie powstają nowe technologie, konieczne jest odpowiednie kształcenie w interdyscyplinarnym kierunku, jakim jest inżynieria biomedyczna.

- Musimy kształcić takich specjalistów, którzy swoją wiedzę potrafią wykorzystać w praktyce. Widzimy potrzebę, aby naszych absolwentów, dobrze wykształconych na interdyscyplinarnym kierunku, móc zatrudniać w placówkach opieki zdrowotnej. Trzeba sobie też odpowiedzieć w tym kontekście na szereg pytań. Kto w placówkach zdrowia sprawuje obecnie opiekę nad systemami informatycznymi? Kto dba o właściwą eksploatację aparatury medycznej? Kto nadzoruje prawidłowość działania aparatury na bloku operacyjnym? Kto odpowiada za prawidłową konfigurację aparatury? - pytał prof. Paszenda.

Inżynier w szpitalu?
Generalnie szpitale nie zatrudniają inżynierów biomedycznych, a przecież mogliby oni wspomóc istotnie pracę wielu lekarzy specjalistów, na których niedobór narzekają dyrektorzy placówek ochrony zdrowia.

- Jesteśmy przekonani, że inżynierowe medyczni są w lecznicach potrzebni, należy jednak przekonać decydentów, dyrektorów szpitali i innych placówek medycznych, że zatrudnienie inżyniera skutkuje nie tylko kosztem jego wynagrodzenia, ale także bezpieczeństwem pacjentów i personelu medycznego oraz maksymalnym wykorzystaniem aparatury medycznej - dodał prof. Gzik.

Dr Jerzy Pieniążek, neurochirurg, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu, który przez pewien czas zatrudniał inżyniera biomedycznego, wskazywał, że był to okres zupełnie innego planowania, nie tylko zabiegów, ale także konfiguracji sal operacyjnych czy diagnostycznych.

- Na sali operacyjnej powinien być inżynier. My zatrudniamy elektroników, często ludzi, którzy nie rozumieją zasad działania skomplikowanych urządzeń i aparatury medycznej. Tymczasem w wielu krajach, na przykład Belgii, Niemczech czy nawet w Turcji, gdy wykonuje się zabiegi z użyciem skomplikowanej technologii, zwłaszcza jeśli chodzi o implanty, do zabiegu instrumentuje obowiązkowo inżynier pracujący w polu operacyjnym - dodał dr Pieniążek.

Jak podkreślał, jest zwolennikiem współpracy z inżynierami. - Matematyka jest nauką ścisłą, natomiast w medycynie bywa różnie. Czasem można aż złapać się za głowę na widok tego, co lekarz potrafi zrobić z narzędziem, nad którym inżynierowie pracują latami - mówił.

Przekonywał, że dyrektorzy szpitali chcą zatrudniać inżynierów medycznych, ale niestety nie ma ich zbyt wielu na rynku pracy, a zwłaszcza nie ma chętnych do trudnej pracy w szpitalach.


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.