Będą zmiany w programie kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale

Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia - 16-03-2018

Programem kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale serca (KOS-zawał) objęto dotychczas nie więcej niż 1 tys. osób. - To znacznie mniej niż planowano. Program jest bardzo potrzebny, ale wymaga zmian - podkreślają eksperci.

Będą zmiany w programie kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale

Program KOS-zawał wprowadzono ponad pół roku temu. Miał, między innymi, ułatwić pacjentom po zakończeniu hospitalizacji skorzystanie z wizyty ambulatoryjnej u kardiologa i przyspieszyć dostęp do rehabilitacji.

Korzysta zbyt mało pacjentów
Podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC 2018) prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach wskazywał, że, pieniądze przeznaczone na KOS-zawał nie są dodatkowymi środkami, ale do pewnego stopnia zostały wyjęte z finansowania leczenia ostrego zawału mięśnia sercowego.

- Nadal też liczba pacjentów objętych tym programem jest znacznie niższa od pierwotnie planowanej. W dokumencie AOTMiT przewidywano, że będzie to 38 proc. pacjentów z zawałem serca - przypominał prof. Wita w trakcie sesji „Organizacja opieki medycznej nad pacjentami po zawale serca i udarze mózgu” w ramach HCC 2018 (Katowice, 8-10 marca).

- Przyjmując, że rocznie w Polsce leczymy ok. 80 tys. osób z zawałem, to z programu KOS-zawał powinno korzystać ok. 32 tys. tych pacjentów w skali roki, a więc po pierwszym kwartale bieżącego roku - od 8 do 9 tys. osób. Tymczasem na razie tą opieką objęto nie więcej niż 1 tys. chorych - informował.

Są moduły, będą fazy?
- Mimo trudności, w naszym ośrodku (Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach - red.) wprowadzamy kolejnych pacjentów do tego programu. Obecnie jest ich ok. 250. Jednocześnie prowadzimy w gronie specjalistów dyskusje nad tym, co należy poprawić w funkcjonowaniu KOS-zawał. Na szczęście te zmiany będą wprowadzane od 1 lipca br. - powiedział dyrektor Wita.

Dodał, że - prawdopodobnie od lipca br. - elementy tego programu nie będą już nazywane modułami, ale zastąpią je fazy - leczenia, opieki oraz opieki ambulatoryjnej.

Jakie są obecnie główne ograniczenia w realizacji KOS-zawał? - Na razie ten program prowadzą wyłącznie szpitale będące w sieci, przede wszystkim duże jednostki uniwersyteckie, w których jest najwięcej pacjentów z zawałami serca - mówił prof. Wita.

- Placówki te za leczenie chorych z zawałami mają wyższy współczynnik kontraktów - według współczynnika 1,1. Ale kosztem tych właśnie środków szpitale akademickie obejmują pacjentów programem KOS-zawał. Od połowy roku ten współczynnik ma być jednak przywrócony jednostkom uniwersyteckim - zaznaczył.

- Drugim słabym elementem tego programu jest tzw. wizyta koordynująca, która musi, zgodnie z przepisami, nastąpić między 6. a 10. dniem od wejścia do programu. Niestety, tak sztywne określenie terminu sprawia, że wielu pacjentów musiało zostać wycofanych z KOS-zawał - konstatował prof. Krystian Wita.

Kryteria wejścia do sieci zostaną zmodyfikowane
Maciej Miłkowski, zastępca prezesa ds. finansowych NFZ przypomniał, że każdy pacjent mający wskazania do korzystania z programu KOS-zawał, objęty jest świadczeniami nielimitowanymi, rozliczanymi dodatkowo, poza dotychczasowym kontraktem na leczenia ostrych zespołów wieńcowych.

Czytaj także: KOS-zawał - jak nam się udaje realizować ten program

- Zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami, NFZ zapewnia finansowanie programu KOS-zawał adekwatnie do tego, co sprawozdają nam świadczeniodawcy - powiedział Maciej Miłkowski.

Odniósł się także do zastrzeżeń środowiska medycznego dotyczących formalnego ograniczenia programu KOS-zawał wyłącznie do lecznic, które są w sieci szpitali. - Niewykluczone, że ten problem zostanie rozwiązany w ramach nowelizacji rozporządzenia w sprawie kryteriów kwalifikowania do sieci szpitali - zapowiedział.

Pytanie o finansowanie
Dodał, że być może zmieniony będzie też - obecnie „sztywny” zapis - zgodnie z którym pacjent, aby zostać objęty programem KOS-zawał, musi trafić do kardiologa na tzw. wizytę koordynującą między 6. a 10. dniem od wejścia do programu.

- Wychodzimy z założenia, że nie jest to problem medyczny, ale przede wszystkim organizacyjny. Pacjent z różnych powodów może nie dojechać na wizytę i szkoda byłoby, aby tylko z tego powodu wypadł z programu kompleksowej opieki po zawale serca - przyznał wiceprezes NFZ.

- Czy nie warto pomyśleć o tym, aby ścieżka opieki koordynowanej była jedyną formą finansowania leczenia pacjentów z zawałem serca? - pytał przedstawiciela NFZ dr Zbigniew Eysymontt, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu, były przewodniczący Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

- Jeśli ten program okaże się skuteczny, oczywiście powinien być konsekwentnie realizowany - odpowiedział Maciej Miłkowski.

W opinii prof. Adama Witkowskiego, kierownika Kliniki Kardiologii i Angiologii Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezesa elekta Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, dotychczasową realizację programu KOS-zawał można potraktować jako pilotaż.

- Najpierw musimy dysponować konkretnymi liczbami. Jeżeli twarde dane wskażą, że dzięki temu programowi ewidentnie spada śmiertelność, można rozważyć objęcie nim wszystkich chorych z zawałem serca - stwierdził prezes elekt PTK.

Pilotaż programu dotyczący niewydolności serca
- Z perspektywy naszego ośrodka KOS-zawał wygląda na razie słabo. Od wdrożenia programu zostało nim u nas objętych ok. 30 osób. Biorąc pod uwagę liczbę leczonych w naszym Instytucie pacjentów z zawałami, do programu kompleksowej opieki powinno trafiać 2-3 razy więcej chorych niż obecnie - mówił prof. Witkowski.

Zwracał uwagę, że tak niska liczba pacjentów obejmowanych tym programem wynika przede wszystkim z jego mankamentów natury finansowej. Przypomniał, ponadto, że trwają już prace nad stworzeniem narodowego programu kompleksowej opieki nad pacjentami z niewydolnością serca.

- To właśnie niewydolność serca jest „ostatecznym zabójcą” pacjentów z chorobami serca - głównie z chorobą niedokrwienną. Zapewne część tych pacjentów trafi do programu KOS-zawał, ale wprowadzenie osobnego programu dotyczącego niewydolności serca jest konieczne, ponieważ tych pacjentów jest bardzo dużo - tłumaczył prof. Witkowski.

Ze środków budżetowych
- Koordynowana opieka nad chorymi z niewydolnością serca ma być wdrożona prawdopodobnie jeszcze w tym roku, na początku w formie pilotażu, jednak mającego objąć stosunkowo dużą liczbę pacjentów - szacuje się, będzie ich kilkanaście tysięcy - informował profesor.

Pilotaż ma być realizowany w kilku wybranych ośrodkach, stanowiących regionalne centra całego programu. To placówki, które - jak podkreślał prof. Witkowski - zapewniają chorym nie tylko leczenie - od farmakologicznego po przeszczepienie serca - ale też rehabilitację.

- Te regionalne ośrodki będą mogły zawierać umowy z placówkami opieki ambulatoryjnej oraz POZ. Program pilotażowy ma trwać rok i - zgodnie z planami - będzie finansowany w ramach budżetowego grantu, nie ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia - podsumował prof. Adam Witkowski.

***

Przypomnijmy, że program KOS-zawał składa się z czterech modułów:
• interwencyjnego leczenia zawału mięśnia sercowego oraz - jeśli jest taka potrzeba - leczenia kardiochirurgicznego
• elektroterapii (wszczepienia urządzenia stymulującego pracę serca)
• kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej
• ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (kardiologicznej).

To rozwiązanie ma na celu, między innymi, dodatkowo gratyfikowane: ułatwienie pacjentom po zakończeniu hospitalizacji skorzystania z wizyty ambulatoryjnej u kardiologa (powinna nastąpić do sześciu tygodni po wypisie); przyspieszenie dostępu do rehabilitacji kardiologicznej osobom, które naprawdę jej wymagają.

Już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl relacja z części dotyczącej udarów podczas sesji „Organizacja opieki medycznej nad pacjentami po zawale serca i udarze mózgu” w trakcie HCC 2018.


Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP ON-LINE Sp. z o.o.